Kontruderzenie – Relacja
- styczeń 20th, 2010
- Write comment
W ten weekend w klubie Eskulap w Poznaniu miało miejsce niezwykłe wydarzenie – festiwal muzyki niezależnej „Kontruderzenie” organizowany już po raz trzeci przez Ictus. Dobra muzyka uderzyła mocno do głowy chyba każdemu uczestnikowi, gdyż takiej dawki energii płynącej ze sceny do publiki i odwrotnie, dawno nie widziałem. Postaram się krótko streścić Wam to co działo się tej sobotniej, jakże upalnej (mimo, że na dworze grubo poniżej zera) nocy na głównej scenie.
Rozpoczęło się nieciekawie, bo ponad z godzinnym opóźnieniem. Lecz zrekompensował nam to szybko pierwszy koncert – Skorupa, rapera ze śląska. Miał trudne zadanie – rozgrzać jeszcze wówczas nie tak liczną publiczność – dzięki swojemu oryginalnemu stylowi udało mu się to w stu procentach.
Zaraz po Skorupie na scenie pojawiły się dziewczyny ze szkoły tańca Born 2 Dance, które zaprezentowały nam znakomite dancehallowe show.
Następnie usłyszeliśmy Kacezeta (wraz z MMF’em przy gramofonach). Zaprezentował on materiał ze swojej debiutanckiej (jeszcze świeżej) płyty „Stara Szkoła”, której poświęciłem wpis na blogu. Bardzo przyjemny koncert i chyba jedyny podczas całej imprezy gdzie przeważał rootsowo-raggamuffinowy styl.
Dalej było coraz bardziej „tłusto”, gdyż na scenę weszła ekipa Fandango Gang, czyli Bas Tajpan, Miuosh i Bob One. Ich występ był częścią trasy koncertowej „Gruba trasa”. Jak ją nazwali – tak było. Każdy z wykonawców zaprezentował się w stylu, w którym jest najlepszy; Bas – reggae, Bob – dancehall, Miuosh – rap, co dało naprawdę wybuchową mieszankę! Usłyszeliśmy piosenki z ich solowych albumów jak i z płyty Fandango Gang.
To co wydarzyło się później zaskoczyło chyba każdego. Pojawił się Tetris i zaprezentował się w krótkiej, ale jakże obszernej w słowa, sesji freestyle’owej. Próbując udowodnić publiczności, że to co rymuje jest spontaniczne, robił niesamowite rzeczy; wszyscy z niedowierzaniem słuchali jego nawijek. Wielki szacunek dla tego człowieka!
Kolejnym artystą, który wystąpił na głównej scenie był Grubson wraz ze swoją ekipą 3oda Kru. Zaskoczeniem było pojawienie się w składzie Metrowego. Niestety mimo to i tak nie było całej 3ody. Podobno nieobecnego Bu zatrzymała w Poznaniu policja za posiadanie marihuany. Na scenie oprócz Grubsona, Metrowego wystąpił Majkel (który gościnnie pojawia się na albumie 3ody). Usłyszeć można było piosenki z płyty „Parchastyczny Mikstejp” oraz solowego albumu Grubsona „O.R.S.”, a także składanki „Diss na rząd”.
Na końcu usłyszeliśmy jeszcze rapera Waldemara Kaste, który zaprezentował swoje utwory z solowego albumu „13”.
Podsumowując, trzecia edycja festiwalu organizowanego przez Ictus była moim zdaniem najlepszą. Niestety smutne jest to, że (przynajmniej tak mi się wydaje) co rok coraz mniej ludzi przychodzi na tą imprezę. Mimo to, czuć było niesamowitą, pozytywną atmosferę i energię! Jedno tylko zastrzeżenie – nie pojawił się Miodu (a może go gdzieś przegapiłem?).
Wielki szacunek dla organizatorów i wszystkich wykonawców!
PS. Wyszło z tego jakieś nudne sprawozdanie, no ale cóż….
Ma nadzieję że czas umiliły Wam filmiki z radia Euro.
